Źródło zdjęcia: Unsplash
Autorka: Priscilla Du Prez

 

Czy odkrywasz w u siebie powtarzające się schematy i ograniczające przekonania?

 

Czy zdarza ci się tkwić w pewnego rodzaju schemacie, z którego trudno jest się wyrwać – na przykład w kolejnych miejscach pracy czy kolejnych szkołach wchodzisz w te same role i pojawiają się takie same trudności? Tak jakbyś przyciągała/ przyciągał pewnych ludzi albo specyficzny los.

 

Czy słyszysz wewnętrzny monolog w swojej głowie?

 

A może towarzyszy ci niekiedy natrętny głos wewnętrzny, który coś wypomina, za coś krytykuje lub nie pozwala zrobić tego, za czym tęsknisz? Dodam, że monolog jest czymś umownym, może być ciąg emocji, albo stanów w ciele, albo obrazów, które wyświetlają trudne momenty w życiu, budując mało zasobne stany. 

 

Skąd to się bierze?  

 

Być może w dzieciństwie zabrakło dorosłego, który by przyjął cię w całości, z różnymi pierwszymi emocjami, pomógł je zintegrować i zdefiniować styl, w jakim stworzysz relacje z innymi ludźmi i otaczającym światem w sposób bezpieczny. 

 

Jak to możliwe, że emocje zostają uwięzione?

 

Albo potem, na kolejnych etapach życia trafiłaś/ trafiłeś na trudności na które nie znaleźliśmy zasobów czy wsparcia na około. Być może były tak duże, że aż traumatyczne. Wtedy albo nie nauczyłaś / łeś się przeżywania niektórych emocji albo zostały one wyparte a może wręcz jakaś część psychiki utknęła w szoku i zadziwieniu i nie może zintegrować wspomnienia – energia życiowa zostaje tam, czas jakby się zatrzymał, a na poziomie mózgu nie tworzą się połączenia, które umożliwiałyby świadome zintegrowanie doświadczeń, które w taki sposób staje się balastem i zaporą w rozwoju.

 

Co to są tajemne przysięgi?

 

Innym sposobem radzenia sobie w takiej sytuacji jest sformułowanie pewnego rodzaju przekonania, o tym jaka jest życiowa rola lub przeznaczenie, co stanowi koło zamachowe samospełniających się życiowych schematów, w metodzie RH zwanym secret vaw czyli tajemną przysięgą.

Czasami z tymi schematami i z tym krytycznym wewnętrznym głosem jest tak bardzo ciężko, że trudno żyć i oddychać pełną piersią, ciało prezentuje różne dolegliwości a przecież chcemy wzrastać i rozwijać się, chcemy czuć się szczęśliwi i wyzwolić się z nieświadomych okowów.

Jak można to zmienić?

 

Jest zapewne wiele dróg i sposobów, każdy może znaleźć najlepszą drogę dla siebie – zachęcam do zainteresowania się metodą Resonant Healing,  którą stworzyła Sarah Payton, edukatorka propagująca zdobycze neuronauki, certyfikowana trenerka NVC, ceniona facilitatorka ustawień systemowych i autorka książki „Your Resonant Self”. Metoda łączy wiedzę z wielu obszarów, oparta jest w nauce i głęboko empatyczna, nastawiona na relację z drugą osobą.

 

Na czym polega Resonant Healing?

 

Jak pokazuje coraz więcej dowodów naukowych, co zapewne nie wyda się dla wielu zaskoczeniem – bardzo potrzebujemy innych ludzi, bo ze wspierającym towarzystwie drugiego człowieka piętrzące się przeszkody wydają się mniejsze a zasoby bardziej obfite. W RH praktyk dający wsparcie tworzy z klientem taką relację, która oparta jest na rezonansie, czyli ma 2 kierunki. Klient opowiadający o swoich przeżyciach, emocjach czy problemach ma szanse być usłyszanym, jego wewnętrzny świat  zostaje przez praktyka RH nazwany, uznany i uszanowany oraz odzwierciedlony czy to w postaci metafor, nazywania emocji i wartości, które są ważne, stanów w ciele, poezji, humoru czy języka „ty-ja”. Pojawia się dialog o tych jakościach, klient i praktyk zaczynają współbrzmieć i już samo to może przynieść ulgę. Wielkie znaczenie mają tym dialogu nie fakty, ale emocje które się z faktami wiążą, bo one pokazują znaczenie faktów dla klienta. Bardzo ważne jest też zauważanie odczuć w ciele –  ciało jest instrumentem, który emocje wyraża, przez które możemy je rozpoznać. A ponieważ jesteśmy w kulturowo uwarunkowani na faktograficznym podejściu do świata – taka relacja oparta na RH może być mocno związana z uczeniem się zarówno nazywania różnorodności emocji, jak i bogactwa doznań, po których je rozpoznajemy skupiając się na odczuciach z ciała. Jest więc pomocna w  rozwijaniu samoświadomości.

 

Jakie są inne narzędzia Resonant Healing?

 

Język i nazywanie odczuć z ciała to nie jedyne narzędzia metody Resonant Healing, korzysta ona również z empatycznej podróży w czasie, facylitacji ustawień, odwoływania sekretnych przysiąg by w zamian za to dać sobie afirmujące błogosławieństwo co umożliwia nieraz pierwszy raz głębokie uświadomienie sobie, jakie inne rzeczy są w życiu możliwie i za czym tęsknimy. 

Towarzyszą temu zmiany w mózgu, budują się nowe połączenia neuronalne, które umożliwiają zintegrowanie przeżyć, aż w końcu życiowe doświadczenie, którego nie można zmienić – bo jest czymś, co stało się kiedyś w przeszłości – staje się  zasobem, a jego znaczenie dla klienta zmienia emocjonalny ton. 

 

Czy warto? Dla mnie na pewno. Warto.